...
Jak zwykle największe ciosy od najważniejszych. Niespodziewane, a co. Boli, boli, boli, b o l i. Kogo to obchodzi? Czyżby nikogo?
Świat wiruje, Ty stoisz w miejscu, nie ma dla Ciebie miejsca, brzmi znajomo?
Może zasnąć, strzelić sobie w łeb, czy dalej zgrywać pozytywnie zakręconą z wiecznym uśmiechem, a co, nikogo to nie obchodzi. Może jednak strzelić sobie w łeb?
ależ ten świat przepełnia zepsucie! Fu!
Dalej wierzmy w oddanie, wieeeelką miłość, Księcia Na Białym Koniu i "I żyli długo i szczęśliwie". Ale ile można?
Duśmy się wszyscy w zakłamaniu, zazdrośćmy tym nieświadomym, ach, zazdrośmy!
Wygodnie i przyjemnie jest deptać motylki, słoneczka, serduszka, najjjjsłodsze! Byle tylko nie były to nasze! No tak, co z tego, że ten nasz chodniczek to czyjeś uczucia, takie ciepłe i urocze, ważne, że nie nasze.
Brak szacunku do siebie, a co dopiero do innych.

Zatrzymałam się w świecie i przeraża mnie to co widze.

2010-05-17 08:49:53 skomentuj (9)


...
   "Wierz mi, to njlepszy sposób, żeby ukryć strach. Być taką, hej, do przodu.
   Żeby nikt się nie domyslił.

   
   Więc taka byłam. Ale bałam się.
   Najbardziej się bałam, że zostanę sama.
   Że któregoś dnia okaże się, że w domu nikogo nie ma.
   Ale tez bałam się, że nie będę sama. Że ktoś wróci do domu i zobaczy, że zamiast sie uczyć, czytam po raz któryś Anię z Zielonego Wzgórza, a jak można to czytać po raz setny, kiedy się jet zagrozona z fizyki?
   Potem bałam się, że zawsze już będą mnie wyśmiewać, jak wtedy, gdy założyłam się z Elką z piątej klasy, że dzieci powstają "przez miłość". Ona mówiła, ze "przez ruchanie".
   Nie wiedziałam, która z nas wygrała, ale śmiali się ze mnie.
   Potem strach zrobił się inny. Potem bałam sie, że coś się stanie z rodzicami.
   Po śmierci babci dotarło do mnie, że jednak śmierć istnieje.
   Ale natychmiast poczułam, że to zawsze dotyka kogoś innego, dlatego doświadczenia nie ma tu żadnego zastosowania.


   Starch przychodził nagle. Znikąd. Na przykład w autobusie wypuszczał ciemne i groźne coś się stało, więc biegłam coraz szybciej i szybciej od przystanku do domu, bo coś sie stało, ale dom stał na swoim miejscu, nie było pożaru ani karetek, ani policji, nie było wybuchu ani leja po... ale coś się stało czyhało na mnie i nie czekałam na windę wbiegałam na siódme piętro, nie mogłam złapac tchu, bo za drzwiami czaiło się cos się stało i...
   ...i wszytsko w mieszkaniu wyglądało jak zwykle, nie było czuć gazu, pokoje na swoim miejscu, łazienka niezalana i nawet balkon nie pękał pod moim nogami, nie odrywał się i nie leciał w dół, a zkuchni wychylała się mama:
   - Boże, dziewczyno, jak ty wyglądasz, po co ty gnasz, będziesz chora...
   I powoli cos się stało chowało czujki i wciągało odnóża, zamieniało się wszary kłębek w kącie pokoju, kłębek, na który można było nie zwracać uwagi, choć nie znikał. Coś się stało zrzuccało skórę i przygotowywało się do przemiany w coś się stanie...
   
Nie tylko w autobusie, nie.
   Gwiazdy takie piekne nad Doliną Kościeliską, do domu gazdów sześć kilometrów, w nocy w górach wszechświatwyciąga do ciebie dłonie, wiesz, że nie jesteś sama na świecie, gdy gwiazdy wiszą nisko i powoli przechodzą z miejsca na miejsce, czasem krótki błysk na niebie....
   - Widziałaś?
   - Zdążyłaś? Pomyślałaś życzenie?
   Joasie, moja przyjaciółka, z zadarta głową zostawała w tyle.


   A ja już wiem:
   zachód słońca był krwawy, bo coś się stało, cos znaczył, coś dla mnie złego, a i ten spadający meteor, który mial być marzeniem, był vos się musiało stać, był znakiem dla mnie - 
   więc rano, skoro świt, a noc nieprzespana, z lękiem leżącym tuż obok, oddychającym cicho, ale nie tak cicho, żebym nie słyszała, więc ranopod drzwi gażdziny (wstała już? jeszcze nie? wstała, bo coś słychać), czy mogę zadzwonić do domu, proszę, przypomniałam sobie, że...
   - ależ dzwoń, dzwoń, dziecko, ale rano jest...
   Czekałam, a trzepotanie rosło, cos się stało rozwijało skrzydła...
   odbierz, niech ktoś odbierze...
   pięć sygnałów...
   sześć sygnałów...
   nareszcie!
   - To ja! - krzyczę w słuchawkę.
   I w słuchawce przerażony głos mamy:
   - Jezus Maria, czy coś się stało?
   Oddycham z ulgą.
   - Tak rano? Spieszymy się do pracy, powiedz prawdę, nic ci nie jest?
   A mnie przeciez nic nie było.
   Może mnie nie było..."


K. Grochola, "Trzepot skrzydeł"
2008-10-28 16:37:20 skomentuj (2)
...
Dawno nie pisałam, nawet nie wiem od czego zacząć...
Wakacje poszły dawno w zapomnienie, zresztą minęły powiedzmy, że pracowicie. Moje zamiary co do pracy przez cały czas zostały zabite przez cudowną instytucję jaką jest Uniwersytet Warszawski, a szczególnie, przez mój wymarzony wydział WPiA... taaak... też to dziwnie z tą szkołą.
Skończyło się rumakowanie, a zaczął się mega wielki stres, na który w zupełności nie jestem ani gotowa ani przygotowana. Zresztą jesteśmy za młodzi zdecydowanie na takie coś Narazie odreagowuje to wszystko dzikimi weekendowymi harcami, które wywróciły moją dobę do góry nogami.
W moim małym życiu pojawiło się 100nowych osób, kilka zniknęło. BARDZO mi bliskich. Ciężko mi z tym troszkę. Szczególnie przez jedną, ale trzeba się z tym pogodzić i żyć dalej, w końcu całe życie przede mną.

Oby był szczęśliwy...

:(
2007-11-27 02:05:45 skomentuj (6)
.
Po maturze. wakacje od miesiąca. a takie prawdziwe to od tygodnia. czuję się staro, a przez co? nie piszczę (aż tak strasznie), nie noszę trzepaczki do jajek na szyji, nie rozglądam się wokoło obserwując ludzi, czy wystarczające wrażenie zrobiłam, nie mówię, że jestem emo, nie rzucam się na kamerę, nie używam słów, których nie rozumiem, nie kłamię jak szalona i pamiętam co mówiłam, nie oceniam ludzi po wyglądzie, przyznaję sie do błedu i nie wrzeszczę, że kocham gejów. z dnia na dzień niektórzy zmienili się z homofobów na wielkich obrońców innych orientacji wypierając się dawnego zdania. to chore. ciekawe czy gdyby moda była na przyjaźnie ze Szwedami każdy by szukał przyjaciela w Szwecji. moda jak na nowe zwierzątko. skąd takie podejście? pff! a najdziwniejsze jest to, że czuję się staro przy młodszych od siebie o jakiś rok albo dwa lata. matko. dziwne uczucie.
2007-06-06 02:26:10 skomentuj (2)
...
"Serduszka, buziaczki, kwiatki i motylki"... zadeptane... a malutka część z nich, którym udało się przetrwać schowały się ze strachu w najgłębszych zakamarkach duszy...
2007-03-19 13:09:57 skomentuj (1)
.
Dbaj i nie lekceważ bliskich, bo opuszczą Cię zanim się obejrzysz.
2007-03-02 14:43:31 skomentuj (0)
Studniówkowo
W sobotę moja Studniówka. Przygotowania nadal w trakcie - sukienka się przerabia, szukam podwiązki i myślę o włosach. Mam teraz większy problem, bo są krótsze, ale trzeba było się poświęcić, gdyż przez 100dni nie wolno ich tknąć! Jeszcze świadomie rozum obcinać. Phi. Chyba tylko w przypływie wielkiej złośliwości, wściekłości i nienawiści można się posunąć do tego, żeby komuś włosy w tym czasie obciąć. Hmm... Co jeszcze? nabieram pomarańczowego koloru chodząc na solarium, doprawiając sie betakarotenem i zagryzając marchewką w przerwach smarując się brązującymi balsamami.
Aż Mama dzisiaj mi powiedziała:
"Nie opalaj się już, bo jak Lepper będziesz wyglądać!"
(oczywiście bez obrazy dla nikogo!)


Oczywiście pamiętamy o wszystkich przesądach studniówkowo-maturalnych. Czerwone majtki, podwiązki, baby z wiadrami, guziki, włosy...
Oby ta studniówka była piękna, maturka także a nasza przyszłośc jeszcze piękniejsza!
2007-01-17 21:04:41 skomentuj (2)

Blog.pl

Kod dla blog.pl

Arkusz stylów blog.pl


Protected by
Biuro Ochrony Witryn Internetowych

Best viewed in IE + 1024x768 32bit colors



Guestbook
See
Write

Archive

2010
maj
2008
październik
2007
listopad
czerwiec
marzec
styczeń
2006
listopad
październik
lipiec
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
luty
2003
grudzień
listopad
październik
sierpień
lipiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad


Links

Zdjęcia :)
Ja i Sylwia :) Z lewej ja z prawej Sylwia :P

..::ZnAjOmKi::..
Sylwinka ;D ;*
Nowy, drugi blog Agnieszki :) słodki szablonik ;)
Wera i Adaś :) 2 daaaałny ;D
Buffy Love Keanu :) Blog kiedyś o Keanu Reeves'ie, teraz o mandze i anime ;p mojej zajebistej koleżanki ;]
_oLeCzKaA____ Koleżanka :P
Blog Kasi i Tomka ;]
Karaś kumpela ze starej szkoły ;]
Buffy Monia :)
KaSiAcZeK stara koleżanka :D Fajny blog ;P
Basek kolega ze starej klasy :D
Anita zajebista panna ze starej klasy :D
Wera Muah! ;*;*;*
Khaki fajna dziewczynka :)
Maroch kumpel z byłej klasy :)
MySzKa nie znam jej, ale wydaje mi sie fajną osóbką :)
Anka koleżanka z byłej klasy :)
Klaudia hmmm... nie wiem co mam napisać ;P
Robak kumpela z byłej klasy :)


Powered by
blog.pl

Info: - Design and Photo by Michelle - Content by eevah